the books are my life!
środa, 8 czerwca 2016
Ważne info!
Po raz kolejny strona www.zszywka.pl usunęła zawartość mojej tablicy nie było naruszenia praw autorskich, ponieważ zdj należały do mnie. Znowu straciłam wszystkie maile. Nie dodaje kolejny raz książek na ten portal, mam już dość zabawy z tym, skoro nie chcą mnie tam jako użytkownika to więcej nie będę korzystać z ich usług. Szukam sposobu na udostępnianie wam książek chwilowo piszcie komentarze na moim blogu albo piszcie do mnie na maila kamilka1665.11@tlen.pl
wtorek, 7 czerwca 2016
"chłopak który zakradał się do mnie przez okno"
"Od zawsze unikam jakiegokolwiek fizycznego kontaktu. Dotykać może mnie tylko mama, mój brat Jake i… Liam. Od ośmiu lat co wieczór chłopak z domu naprzeciwko zakrada się przez okno do mojej sypialni i zasypiamy niewinnie przytuleni. Gdyby Jake wiedział, że Liam spędza u mnie każdą noc, chybaby go zabił. Liam to największe szkolne ciacho. Szaleją za nim wszystkie dziewczyny, a on zmienia je jak rękawiczki. Nie mogę go rozgryźć. W dzień zachowuje się jak mega dupek, a w nocy jest ciepły i kochany. Wiem, że nie mogę się w nim zakochać – związki Liama nie trwają dłużej niż kilka nocy…"
Gdy sięgałam po ta książkę chyba spodziewałam się czegoś
innego. Zachwycił mnie tytuł i okładka.
Byłam pewna, że jest to kolejna książka o romansie, którego potrzebowałam
przeczytać. Jednak myliłam się. Historia niesie pewne przesłanie. Czasem w domu
dzieją się rzeczy o które nigdy nikt by nie posądzał mieszkańców. Ludzie tworzą
pozory idealnej rodziny, gdy opada kurtyna dzieją się okropne rzeczy. Historia
mnie nie wciągnęła. Zauważyłam bardzo silną więź między siostrą a bratem i
dzięki tej książce zrozumiałam, że brakuje mi właśnie tej więzi z moim starszym
bratem, bo tą więź utraciliśmy. Wierzę, że rodzina to lekarstwo na wszystko.
Prawdziwa, ciepła rodzina to skarb, więc jeśli ją posiadasz to trzymaj ją z
całych sił. Amber i Liam tworzą parę, która może być wzorem, bo ich wspólna
akceptacja siebie ta nić porozumienia i przywiązania jest rzeczą warta grzechu.
Z sideł przeszłości można wymknąć się, ale tylko wtedy kiedy będziemy
otoczeni odpowiednimi ludźmi. Dajcie znać co o niej sądzicie J
wasza kochana Lily <3
- A ty jak masz na imię? - dopytywał.
- Nazywa się: "Tknij ją jeszcze raz, a dostaniesz w mordę"..
wasza kochana Lily <3
- A ty jak masz na imię? - dopytywał.
- Nazywa się: "Tknij ją jeszcze raz, a dostaniesz w mordę"..
czwartek, 2 czerwca 2016
"Promyczek" ten od słońca
"Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego – gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie – kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa.
Oboje to czują.
Oboje mają powód, by z tym walczyć.
Oboje skrywają tajemnice.
Kiedy wyjdą one na jaw, mogą uzdrowić…
Mogą również zniszczyć."
Oboje to czują.
Oboje mają powód, by z tym walczyć.
Oboje skrywają tajemnice.
Kiedy wyjdą one na jaw, mogą uzdrowić…
Mogą również zniszczyć."
Ta książka
mnie zmiażdżyła emocjonalnie. Chyba nigdy tak bardzo nie przeżywałam jakieś
zwykłej książki. Choć opis może pokazywać, że to kolejna powieść o miłości to
od razu mogę ci powiedzieć, że się mylisz. Skrywanie tajemnic to coś
oczywistego nie znam żadnej osoby, która nie posiadałaby ani jednej tajemnicy,
tylko nie zawsze ktoś jest w stanie nam ją wyjawić. Główna bohaterka straciła
wszystko pozostał jej przyjaciel z dziecinnych lat, który jest jej drugą
połówką serca, ale nie jako partner tylko jako brat, przyjaciel, zaufana osoba.
Czasem ciężko nam pokazać swoją prawdziwą twarz, swój charakter boimy się opinii
ludzi, rodziców, przyjaciół. Jednak przy odpowiedniej osobie, potrafisz być
sobą, potrafisz dokonać właściwych wyborów. Pełna humoru, ale też wzruszeń,
wzlotów i upadków. Końcówka sprawiła, że pierwszy raz po przeczytania książki
na moim policzku pojawiła się łza. Jestem ci wdzięczna Kim za tą wspaniałą
książkę i jestem pewna, że jeśli mi tylko czas pozwoli wrócę do niej jeszcze
nie raz.
Mam nadzieję, że wam również przypadła do głowa J
wasza nie zawodna Lily <3
Mam nadzieję, że wam również przypadła do głowa J
wasza nie zawodna Lily <3
niedziela, 29 maja 2016
"Mężczyzna doskonały"czy taki istnieje?
"Biuro matrymonialne Happy Ending robi furorę w Verily, elitarnym osiedlu pod Nowym Jorkiem. Bryluje tam Kennedy Ashe,
konsultantka i doradczyni o figurze i urodzie topmodelki, która sprosta każdemu wyzwaniu, nawet jeśli okaże się nim świeżo pozyskany klient Nate Ellison Raymond Dunkle, dziwak do sześcianu. Kennedy z koszmarnego niedołęgi zrobi najbardziej pożądane ciacho na małżeńskim rynku Verily. Stopniowo zauważa, że ona i Nate są do siebie niepokojąco podobni. Czy pójdzie za głosem serca? A może lęk skaże ją na samotność, zaś Nate właśnie dzięki niej znajdzie prawdziwą miłość i ułoży sobie życie… z inną kobietą?"
Gdy pierwszy raz gdzieś zobaczyłam okładkę pomyślałam, że to kolejne romansidło, które choć czasem lubię czytać można mieć dość, gdy w kolejnej książce jest podobna historia. Zwlekałam z tą książką, inne w tym czasie wydawały się ciekawsze kiedy jednak byłam między maturami pomyślałam, że potrzebuje takiej banalnej historyjki i bardzo szybko się pomyliłam. Ta książka skradła moje serce. Bardzo rzadko zdarza się, że to udaje się autorowi. Poznajemy typowego naukowca nie dbający o wygląd, postanawiający odnaleźć żonę, bo czuję się samotny. Popełnia gafę za gafą, ale ten niezdarny facet staje się facetem godnym zaufania, pomocnym, kochanym, otwartym i przystojnym. Kennedy bardzo przypomina mi samą siebie, zgrywa osobą bardzo silną, ale pod tą skorupą jest kobieta potrzebująca ciepła, z bagażem życiowym. Historia banalna, ale kryjąca przekaz, to co widzimy nie zawsze jest prawdą :) dajcie znać czy i wam również ta książka skradła serce :)
"-Kogo uznajesz za nudziarza?
-Ludzi twojego pokroju.-Uśmiechnęła się słodko.-Jajogłowych dziwaków. Inżynierów, księgowych, przedstawicieli nauk ścisłych, matematyków. Okropność."
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



