czwartek, 2 czerwca 2016

"Promyczek" ten od słońca

"Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego – gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie – kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa.

Oboje to czują.
Oboje mają powód, by z tym walczyć.
Oboje skrywają tajemnice.

Kiedy wyjdą one na jaw, mogą uzdrowić…
Mogą również zniszczyć."

Ta książka mnie zmiażdżyła emocjonalnie. Chyba nigdy tak bardzo nie przeżywałam jakieś zwykłej książki. Choć opis może pokazywać, że to kolejna powieść o miłości to od razu mogę ci powiedzieć, że się mylisz. Skrywanie tajemnic to coś oczywistego nie znam żadnej osoby, która nie posiadałaby ani jednej tajemnicy, tylko nie zawsze ktoś jest w stanie nam ją wyjawić. Główna bohaterka straciła wszystko pozostał jej przyjaciel z dziecinnych lat, który jest jej drugą połówką serca, ale nie jako partner tylko jako brat, przyjaciel, zaufana osoba. Czasem ciężko nam pokazać swoją prawdziwą twarz, swój charakter boimy się opinii ludzi, rodziców, przyjaciół. Jednak przy odpowiedniej osobie, potrafisz być sobą, potrafisz dokonać właściwych wyborów. Pełna humoru, ale też wzruszeń, wzlotów i upadków. Końcówka sprawiła, że pierwszy raz po przeczytania książki na moim policzku pojawiła się łza. Jestem ci wdzięczna Kim za tą wspaniałą książkę i jestem pewna, że jeśli mi tylko czas pozwoli wrócę do niej jeszcze nie raz.

Mam nadzieję, że wam również przypadła do głowa
J
wasza nie zawodna Lily <3




2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. mogę prosić wersję elektroniczną? Trafiłam na bloga dzięki zszywce :)
    naoshaula@gmail.com

    OdpowiedzUsuń